Friday, December 30, 2011

Color hunger


































My worse enemy this 4th scandinavian winter is not cold but the lack of light. Greyness,  dullness, hibernation. I'm trying to get back to the colors, become a cameleon again after a long time of being a small, black lizard. 

Sweater: vintage, market in Gdansk 
Boots: Irregular Choice, allegro.pl
Bag: mexican artesany, Gdansk
Tights: no name
Earrings: market in Arvika one sunny day

3 comments:

  1. kicz kontrolowany;) też ostatnio wprowadzam więcej kolorów do szafy, bo u nas podobnie ze światłem, a trzeba się bronić przed depresją:)

    ReplyDelete
  2. no, no sweterek to Ci się trafił!!!

    ReplyDelete
  3. jak zwykle intrygująco, niepowtarzalnie z odrobiną szaleństwa - super
    wszystkiego najlepszego w Nowym Roku!

    ReplyDelete