My worse enemy this 4th scandinavian winter is not cold but the lack of light. Greyness, dullness, hibernation. I'm trying to get back to the colors, become a cameleon again after a long time of being a small, black lizard.
Sweater: vintage, market in Gdansk
Boots: Irregular Choice, allegro.pl
Bag: mexican artesany, Gdansk
Tights: no name
Earrings: market in Arvika one sunny day
kicz kontrolowany;) też ostatnio wprowadzam więcej kolorów do szafy, bo u nas podobnie ze światłem, a trzeba się bronić przed depresją:)
ReplyDeleteno, no sweterek to Ci się trafił!!!
ReplyDeletejak zwykle intrygująco, niepowtarzalnie z odrobiną szaleństwa - super
ReplyDeletewszystkiego najlepszego w Nowym Roku!